Miodu coraz mniej

admin, 27.02.2011
Najzdrowszy ze wszystkich słodkości. Pszczelarze nie mają wątpliwości – miód to jeden z najcenniejszych produktów spożywczych. Że to samo zdrowie i piękno wiedziano już wieki temu. Hipokrates nazwał go eliksirem życia, a Kleopatra zażywała kąpieli z olejkami na bazie produktów pszczelich. Jednak amatorzy polskiego miodu muszą się uzbroić w cierpliwość. Zamiast słoików ze słodkim nektarem – puste półki. Krajowe zapasy niemal się wyczerpały.
1

Polscy pszczelarze liczą straty nie tylko przez pogodę, ale także przez przepisy. (fot.PAP/Łukasz Ogrodowczyk)
Miodu brakuje większości producentom. Wiele zakładów przetwórczych sprowadza już słodki towar z innych krajów, m.in. Chin, Włoch czy Nowej Zelandii. A klienci ustawiają się w kolejkach po świeże zbiory.

- Cud miód – to z pewnością nieodpowiednie określenie na obecną sytuację! – przyznaje zmartwiony Tomasz Sztreker, pszczelarz z powiatu toruńskiego.- Naprawdę brakuje miodu! Z kolegami mamy stałych odbiorców i oni ciągle dopytują się o miód, a my z przykrością, ale musimy odsyłać ich z kwitkiem… Nie ma już miodu! Dlatego mam już naprawdę długą listę zamówień na nowe zbiory!

A jakie będą kolejne miodobranie – nie wiadomo. Dopiero zbliża się początek sezonu pszczelarskiego. To właśnie między innymi od przygotowań pszczelarzy zależy ile miodu uda się zebrać za kilka miesięcy.

Na to, czy zbiory będą miały słodki czy gorzki smak, niemały wpływ będzie miała również pogoda. A ta w ubiegłym roku popsuła szyki pszczelarzom. Właśnie przez to miodu w pasiekach już nie ma. W ubiegłym roku najpierw opóźnione były pierwsze obloty, a potem było tylko gorzej.Długotrwałe susze przeplatane ulewami oraz zimne noce spowodowały, że pszczoły przyniesiony pokarm zużywały na własne potrzeby. Zbierano więc od 3 do 5 kilogramów miodu od rodziny pszczelej.

Na początku pszczelarze nie narzekali tylko na zbiory miodów gryczanych i wielokwiatowych. Problemy były za to z miodami spadziowymi zarówno z drzew iglastych, jak i liściastych. Jeśli spadź się nawet pojawiała, to po kilku dniach była spłukana przez deszcze. Na dodatek bardzo słabo kwitły akacje i lipy. Tymczasem zimowe kłęby w ulach już wkrótce przejdą do przeszłości. Co prawda pszczół nie należy jeszcze niepokoić podczas zimowli, ale już czas na wymianę ramek czy naprawę sprzętu pszczelarskiego.

- Czekam już w napięciu na pierwsze obloty. Wtedy będzie wiadomo ile pszczół dobrze przezimowało, wtedy będzie można szacować ile miodu będzie. Obawiam się, że może nie być wesoło! Z coraz większym niepokojem obserwuję wszystkie anomalie pogodowe – przyznaje Franciszek Wieczorek, pszczelarz z Torunia.

A słodko, póki co – nie jest. Mniej miodu, ale także pszczół. W 2010 roku ubytki sięgnęły 10 proc. Przyczyniły się do tego między innymi złej jakości cukier, środki chemiczne i zaprawy nasienne. Wiele pasiek, m.in. na Kujawach i Pomorzu, świeci pustkami.

- Tak zwany syndrom masowego ginięcia pszczół przychodzi z Zachodu i niestety to nie pozostaje bez wpływu na nasze pasieki w kraju. Pszczół jest mniej, miodu więc także – przyznaje Tadeusz Dussa, prezes okręgowego Związku Pszczelarzy w Toruniu.

Na dodatek, mimo stosowania leków o różnych substancjach czynnych i zabiegów leczniczych, w ulach wciąż sieje spustoszenie warroza. Pszczelarze już teraz alarmują, że środki ochrony są coraz droższe, a w tym roku niektóre podrożały nawet o połowę. Krajowego miodu jest więc bardzo mało, a skup jest sporadyczny. Firmy, które nie zadbały o zapasy mogą nawet wypaść z rynku.

Polscy pszczelarze liczą straty nie tylko przez pogodę, ale także przez przepisy. Odkąd pozwalają na to przepisy, krajowy miód jest często mieszany z importowanym z Chin i wzbogacany m.in. o pestycydy. - Rynek jest zalewany miodem z Chin. A on jest skażony antybiotykiem, my nie możemy go w pasiekach krajowych stosować! To niezdrowe, ale który konsument o tym pomyśli, gdy bierze ze sklepowej półki miód tańszy, importowany zamiast polskiego? A przecież nie jest sztuką produkować miód tani, ale służący zdrowiu! – tłumaczy pszczelarz Józef Pitrus.

Po pierwszych zbiorach za polski miód trzeba więc będzie słono zapłacić. Eksperci już zapowiadają, że ceny słodkiego nektaru mogą wzrosnąć przynajmniej o połowę. Wtedy do krajowego przetwórstwa może trafić miód nie tylko z ukraińskiego czy węgierskiego rynku, ale nawet z Ameryki Południowej czy Afryki.

Komentarze (0) Więcej

Co powinno być na etykiecie

admin, 24.02.2011

Co powinna zawierać etykieta opakowania miodu w ramach sprzedaży bezpośredniej?
Każde opakowanie jednostkowe miodu wprowadzane na rynek powinno posiadać prawidłową etykietę
Wielu pszczelarzy myli rolę etykiety, traktując ją jako własną ulotkę reklamową. A przecież jest ona wizytówką pszczelarza. Na niej powinny się znajdować informacje przeznaczone dla konsumenta, które ułatwią dokonania właściwego wyboru i zakupu miodu zgodnego z jego oczekiwaniami. Umieszczając te dane pszczelarz spełnia swój obowiązek wymagany prawem. Szczegółowe uregulowanie zawarte jest w Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie znakowania środków spożywczych i dozwolonych substancji dodatkowych ( Dz. U. Nr 220, poz.1856 z póź. zmianami).
Nazwa miód może być użyta wyłącznie do oznakowania środka spożywczego, który jest naturalnym słodkim produktem wytwarzanym przez pszczoły Apis mellifera, przez łączenie z własnymi specyficznymi substancjami nektaru roślin lub wydzielin żywych części roślin, składowanym, odparowywanym i pozostawionym do dojrzewania w plastrach. Zgodnie z przepisami w sprawie Szczegółowych wymagań w zakresie jakości handlowej miodu.
Co powinna zawierać etykieta?

* Pełną nazwę rodzaju i odmiany miodu np. miód pszczeli nektarowy wielokwiatowy.
* Datę minimalnej trwałości. Termin przydatności do spożycia 36 m-c od daty rozlewu.
* Warunki przechowania. Chronić przed bezpośrednim działaniem słońca. Przechowywać w temp. 18° C.
* Oznaczenie partii produkcyjnej. Najczęściej umieszczamy informację, że data rozlewu jest jednocześnie numerem partii.
* Datę rozlewu. Jest to data rozlewania miodu do słoików. Można tą informację podać na nakrętce stemplując datownikiem datę faktycznego rozlewu miodu. Natomiast na etykiecie umieścić tylko informację, że data rozlewu jest jednocześnie numerem partii.
* Dane identyfikujące pszczelarza. Podajemy imię i nazwisko z dokładnym adresem zamieszkania.
* Weterynaryjny numer pasieki. Jest to numer nadany pasiece w ramach nadzoru weterynaryjnego.
* Miejsce pochodzenia. Np. z zielonych płuc polski, produkt polski, miód z polskiej pasieki czy też miód z własnej pasieki.
* Rozporządzenie MR i RW / Dz. U. 2003 .181.1773 / lub Norma Polska PN – 88/A-77626 jako gwarant prawny naszego miodu.

Umieszczając na swojej etykiecie Polską Normę PN-88/A –7726 pszczelarz nie musi posiadać żadnego pozwolenia ani certyfikatu na jej stosowanie. Wyżej wymieniona norma jest normą do dobrowolnego stosowania. Powołujący się na nią pszczelarz sam gwarantuje, że jego miód spełnia jej wymagania.

Dodatkowo na etykietach można spotkać wartość odżywczą, inaczej nazywaną oświadczeniem żywieniowym. Ta informacja stwierdza, sugeruje albo daje do zrozumienia, że środek spożywczy ma szczególne właściwości odżywcze /proszę nie mylić z właściwościami leczniczymi/. Przepisy polskie jak i unijne nie wymagają korzystania z usług specjalistycznych laboratoriów przy określeniu tej wartości. Jeśli pszczelarz jest w stanie sam określić taką wartość, może to zrobić.

Drugą dodatkową informacją umieszczaną na etykiecie jest kod kreskowy. Musimy wiedzieć, że kod kreskowy jest tylko identyfikatorem pozwalającym na szybkie otrzymanie potrzebnych danych. Zasada działania jest podobna do numerów rejestracyjnych samochodu. Posiadając numer rejestracyjny i mając dostęp do odpowiedniej bazy danych, można otrzymać pełne dane osobowe jego właściciela. Dane zawarte w kodzie kreskowym są ciągiem znaków, któremu w bazie danych przyporządkowane są informacje.
Zgodnie z uregulowaniami prawnymi na dzień dzisiejszy pszczelarz nie ma obowiązku umieszczania kodu kreskowego na swojej etykiecie. Potrzebują go handlowcy i to oni wymuszają na pszczelarzach uzyskanie kodu i umieszczanie go na swojej etykiecie. Takim działaniem automatyzują identyfikowanie swoich produktów i tym samym usprawniają informację o przepływie towaru magazyn – klient i rzecz najważniejsza – zmniejszają czas i koszty obsługi klienta. Takie działania są jednostronne i krzywdzące pszczelarzy.
Pamiętajmy na etykiecie nie podajemy numeru sprzedaży bezpośredniej.
Czego nie powinna zawierać etykieta miodu – na podstawie najczęściej popełnianych błędów

* Nie powinno być na niej określeń: „ zdrowy”, „bezpieczny” lub innych wprowadzających w błąd konsumenta.
* Sugerowania, że ten rodzaj miodu ma specjalne właściwości, które w rzeczywistości posiadają wszystkie dobrej jakości miody.
* Umieszczania tekstu lub rysunku i tym samym przypisywania miodowi właściwości lub działania, którego on nie posiada.

Lek . Wet. Artur Arszułowicz

Komentarze (1) Więcej

Gorsza jakość miodu

admin, 14.02.2011
Liczba partii niezgodnych w zakresie znakowania wzrosła dwukrotnie, zaś liczba partii kwestionowanych na podstawie analiz laboratoryjnych była niemal 5 krotnie wyższa niż w roku ubiegłym.
Od 15 do 30 września 2010 roku wojewódzkie inspektoraty JHARS w Bydgoszczy, Gdyni, Kielcach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Rzeszowie oraz w Warszawie przeprowadziły kontrolę doraźną w zakresie jakości handlowej miodu.
Celem kontroli było sprawdzenie jakości handlowej miodu pszczelego w zakresie zgodności z obowiązującymi przepisami oraz z deklaracją producenta. Kontrolę przeprowadzono w 14 podmiotach (tj. 31 % zarejestrowanych w WIJHARS) prowadzących działalność gospodarczą na terenie 10 województw.
Kontrolą objęto:

  • w zakresie parametrów fizykochemicznych – 44 partie miodu, o łącznej masie 3537kg,
  • w zakresie oceny organoleptycznej – 22 partie miodu, o łącznej masie 2035kg,
  • w zakresie analizy pyłkowej – 5 partii miodu, o łącznej masie 174kg,
  • w zakresie prawidłowości znakowania – 47 partii miodu, o łącznej masie 3968 kg.

W toku kontroli nie stwierdzono nieprawidłowości w zakresie cech organoleptycznych miodu.
Nieprawidłowości w zakresie parametrów fizykochemicznych oraz udziału pyłku przewodniego stwierdzono w przypadku 14 partii miodu (co stanowiło 32% skontrolowanych partii), o łącznej masie 1203 kg (co stanowiło 34% masy skontrolowanych partii).
Nieprawidłowości stwierdzone w toku kontroli mogły świadczyć o przegrzaniu miodu w trakcie konfekcjonowania bądź długotrwałym przechowywaniu w nieodpowiednich warunkach.
W kwestionowanych partiach miodu stwierdzono znacznie zaniżony udział pyłku przewodniego co może świadczyć o wymieszaniu miodów różnych odmian lub o błędach popełnianych podczas pozyskiwania miodu z pasiek, w tym przede wszystkim niewłaściwym (zbyt wczesnym) terminie.
Nieprawidłowe znakowanie stwierdzono w przypadku 31 partii miodu (co stanowiło 66% skontrolowanych partii), o łącznej masie 2646 kg (co stanowiło 67% masy skontrolowanych partii).
Wyniki kontroli wykazały znaczne nieprawidłowości dotyczące przede wszystkim znakowania miodu). Partie kwestionowano także ze względu na niespełnienie wymagań w zakresie parametrów fizykochemicznych oraz udziału pyłku przewodniego (tj. 32% partii objętych kontrolą w tym zakresie).
Porównując powyższe wyniki z kontrolą przeprowadzoną w roku 2009, należy podkreślić znaczny spadek jakości handlowej miodów zarówno w odniesieniu do znakowania jak i pozostałych wyróżników jakości handlowej dla tego produktu. Liczba partii niezgodnych w zakresie znakowania wzrosła dwukrotnie, zaś liczba partii kwestionowanych na podstawie analiz laboratoryjnych, była niemal 5 krotnie wyższa niż w roku ubiegłym.
Tak wysoka liczba kwestionowanych partii wynika z faktu przeprowadzenia kontroli głównie w podmiotach, w których stwierdzono nieprawidłowości w przedmiotowym zakresie podczas wcześniejszych kontroli IJHARS lub kontroli prowadzonych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w roku 2009. Ponadto rozszerzony został zakres badań laboratoryjnych o analizę pyłkową, pozwalającą na określenie udziału pyłku przewodniego, co pozwala na wykrycie niezgodności jakości handlowej danego miodu odmianowego z deklaracją producenta.
Mając powyższe na uwadze zalecane są dalsze kontrole jakości handlowej miodów znajdujących się na rynku krajowym, uwzględniające zarówno znakowanie jak i szczegółowe analizy laboratoryjne. (m)

farmer.pl
Komentarze (0) Więcej
skanowanie Lublin skanowanie w lublinie skanowanie lublin skanowanie lublin skanowanie lublin hempla lublin wydruki lublin centrum projekty powykonawcze dokumentacja powykonawcza skanowanie do pliku wielki format